Podcast EFF June 10, 2006
Posted by nspace in eff.add a comment
Electronic Frontier Foundation, fundacja zajmująca się walką o prawa wolności słowa w internecie, prwyatności oraz copyrightu, szczególnie jeżeli chodzi o blogi, ruszyła z własnym podcastem – audycją nadawaną w mp3 raz na tydzień. Działają przedewszystkim organizując protesty, petycje i generalnie lobbując na rzecz racjonalizacji prawa autorskiego i wolności słowa. Co prawda, jako że działają głównie w USA i Kanadzie, niemiej, jako że to stolica internetu i wszystko co tam zachodzi ma oddzwięk w całym necie, są to rzeczy interesujące dla całego świata, dla nas też. W podcaście newsy z tej właśnie dziedziny. Naturalnie, po angielsku. zapisać się można przez: RSS albo iTunes.
Liberalna koncepcja władzy April 25, 2006
Posted by nspace in władza.1 comment so far
Francuski uczony, Profesor matematyki na University of La Reunion, Sylvian Poirer, Sformułował bardzo ciekawą teorię na temat tego, jak wyglądać mogą państwa w przyszłości. Jest to system oparty o system komputerowy, który w skrócie można opisać jako social-network (przykładem których może być np. Spinacz.pl albo Grono.net), który zapewnia możliwość dodatkowego oznaczania ludzi jako godnych, bądź nie, zaufania. To jak dana osoba jest oceniana, miałoby być widoczne dla wszystkich, a także, ma dawać możliwość podejmowania decyzji, a więc zapewniające władzę. Co ciekawe, ma się łączyć z systemem pieniężnym, przez co jednostki niegodne zaufania miałyby problem z zakupami czy życiem wogóle. System polityczny byłby oparty na ludziach którzy są politykami naturalnie – decyzje legislacyjne miałyby być podejmowane przez dyskusje i głosowania ludzi zainteresowanych, przez fora itp, internetowe, a siła ich głosu zależałaby od zaufania jakim cieszyliby się w społeczeństwie (im więcej ludzi ufa danemu 'politykowi', tym silniejszy jego głos). Decyzje podejmowaliby ludzie będący autorytetami, przy czym ich pozycja i siła głosu byłaby na bieżąco weryfikowana.
Sam projekt wydaje mi się bardezo interesujący. Stwarza duże możliwości – po pierwsze, zakłada że cała władza która może, zostanie przeniesiona na społeczeństwo. Tak więc, zniknie niepotrzebna ingerencja państwa, obywatele będą decydowac o wszystkim co ich dotyczy. Podatki musiałyby być minimalne by utrzymać taki system, na pewno też, jeśli społeczeństwo opierałoby się zaufaniu jednostek, stałoby się ono, zaufanie, towarem bardzo pożądanym i pielęgnowanym – jakby nie patrzeć, świat w którym każdy działałby w kierunku zdobycia i utrzymania opinii o sobie miast przestrzegania abstrakcyjnych czasem norm prawnych, byłoby krokiem na przód. Dzieci wychowane w taki systemie z pewnością tworzyły by zwarte społeczeństwo, gdzie do osobistego interesu jednostki włączone by zostało bycie postrzeganym jako uczciwym.
Piękne? Może zbyt. Myśle że implementacja systemu byłaby niezwykle kłopotliwa. Najważniejszą barierą byłoby oczywiście przekonanie ludzi tego systemu i do używania go konsekwentnie i aktywnie. Dopiero bowiem gdy każdy będzie na bierząco monitorował i korygował swoją sieć zaufania. Myśle, że nie uda się tego szybko osiągnąc – miną dwa pokolenia zanim system będzie działał w pewni sprawnie. Drugą sprawą jest techniczna strona – jak miałoby się odbywać ustalanie relacji i jak możnaby ją sprawdzać? I co zrobić, żeby jeden haker nie sprawił że systejm się posypie? Co zrobić gdy jakać grupa uzyska pozycje wystarczająco silną by automatycznie dyskredytować każdego nowego członka społeczności? Czy dziecko też może uczestniczyć w sieciach zaufania?
Niemniej, koncepcja interesująca, może uda się ją rozwinąć, czy, oby!, wprowadzić w życie. Do poczytania po angielsku: strona autora koncepcji. W dniu 26.03.2006 o godzinie 13 w sali 236 (budynek główny przy al. Niepodległości) na Akademii Ekonomicznej odbędzie się wykład autora – prof. Sylviana Poirer.
P2P legalne we Francji February 8, 2006
Posted by nspace in piractwo, prawa autorskie.add a comment
Jak donosi Dziennik Internautów, francuski sąd drugiej instancji orzekł, że wymiana plików przez sieci p2p jest legalna. Pozwany przez miejscowy odpowiednik RIAA, użytkownik sieci Kazaa został uznany za niewinnego. Uzasadnieniem jest to, że działał na własny użytek, niekomercyjnie. Pozostaje pogratulować francuzom zdrowego rozsądku.
no to się zaczyna. February 5, 2006
Posted by nspace in polska, wolność słowa.2 comments
Prezes PiSu, czyli Kaczor numer jeden, stwierdził, że skoro media nie chcą działać tak jak tego by chciał i pokornie nie przyjmuje do wiadomości faworyzowania TVTrwam i Radia Maryja, to powinny zostać ukarane. Bo są wolne, tak długo oczywiście, jak działają po myśli tych sprawujących władze.
Cenzura wraca z wakacji, czyli słowo o Polsce February 3, 2006
Posted by nspace in polska, wolność słowa.add a comment
O sytuacji Polski, po wczorajszych i dzisiejszych wydarzeniach i deklaracjach polskich polityków można powiedzieć jedno: źle się dzieje. Podpisanie paktu stabilizacyjnego to jedno, trudno cokolwiek mówić, skoro jego treść jeszcze nie doczekała się publikacji bądź analizy kogokolwiek z zewnątrz, lecz sporo można powiedzieć o samych okolicznościach jego podpisania. Wobec tego, jakiego rodzaju propagandę uprawia Radio Maryja, to że objęło ono patronat nad porozumieniem, które ma wyprowadzić ten kraj na prostą może budzić tylko obawy. Tak, podpisania, nie parafowania. Bo udzielenie wyłączności mediom ojca dyrektora na transmisję podpisania jest typowym dla PiSu zabiegiem. Już kilka razy politycy tej partii udowadniali że chętnie robią rzeczy które powodują, słuszne zresztą, oburzenie opinii publicznej i dają krótkoterminowe korzyści – tym razem przypodobają się elektoratowi z RM związanemu. Jako że już się przypodobali, znaleźli wytłumaczenie – parafowanie. I teraz można wciskać wszystkim kit, że tak naprawdę chodziło o coś innego. Czysta hipokryzja.
Jakoś wydaje mi się, że podobne działania powinny być wyraźnie piętnowane przez media, przynajmniej te, które jeszcze mogą jakkolwiek reagować. Bo, Wiadomości na jedynce wspomniały o tym gdzieś pod koniec programu, gdzie najczęściej puszczane są informacje mało istotne. A z pewnością nie jest to coś, co można bagatelizować. I z pewnością, dla polaka, ważniejsze od wypadku promu gdzieś na Morzu Śródziemnym czy historii Titanica, któremu to materiałowi poświęcono dużo więcej czasu. Jeżeli chodzi o telewizję publiczną, dziwi mnie też wyrzucenie Jacka Fedorowicza z pracy i zakończenie emisji jego satyrycznego Dziennika Telewizyjnego. Z pewnością to sprawi, że dążenie do kontrolowanie mediów przez rząd stanie się widoczne dla społeczeństwa. oby. Prawie zabawne jest też odwołanie emisji “O dwóch takich co ukradli księżyc”, tłumaczone żałobą po katastrofie w Chorzowie. Paranoja. To, panowie Kaczyńscy, było żałosne. Mam nadzieje, że wbrew temu co zdajecie się uważać, nie mamy społeczeństwa idiotów.
Dodatkowo w planach jest także powołanie (kolejnego po KRRiT, Radzie Etyki Mediów) organu mającego monitorować to co się dzieje w Polsce jeżeli chodzi o etykę dziennikarską i obiektywność (z dotychczasowych działań rządu można wywnioskować, że chodzi o usuwanie tych nieprawo(i sprawiedliwościo)myślnych). Wiele razy słyszałem, z uwagi na rok urodzenia z pierwszej ręki poprzedniego ustroju już nie dane było mi zasmakować. I mam nadzieje, że partia rządząca z resztą moherowej koalicji nie urządzi mi, i nam wszystkim, lekcji historii.
RIAA kontra Nettwerk January 27, 2006
Posted by nspace in RIAA, piractwo, prawa autorskie.add a comment
Jak podaje Marketwire, podczas kolejnej tury pozywania losowych użytkowników sieci p2p ściągających muzykę, RIAA wśród celów znalazła się 15sto letnia Elisa Greubel, oskarżona o posiadanie na komputerze 600 utorów, między innymi “St8er Boy” Avril Lavigne. Nie byłoby w tym nic dziwnego – sprawy sądowe o nielegalne kopiowanie muzyki dotyczą coraz większej liczby osób, jedna nastolatka nie powinna więc nikogo dziwić. Lecz Elisa zwróciła się do MC Larsa, artysty związanego z Nettwerkiem. Nettwerk, duża, niezależna kanadyjska wytwórnia, wydająca międzyinnymi takich artystów jak(sic!) Avril Lavigne czy Sarah McLachlan, zgodziła się na pokrycie wszelkich kosztów procesu z RIAA.
Terry McBride, CEO Nettwerk, odwołując się do Mission Statement stwierdził: “Procesy to wcale nie “rozwój artystów” – procesy zabijają kreatywność i pasję tworzenia muzyki. Z pewnościę, działania RIAA nie leżą w interesie moich artystów”.
Aresztowania europejskich grup release’rskich January 27, 2006
Posted by nspace in piractwo, polska, prawa autorskie.1 comment so far
We wtorek szeroko zakrojona akcja przeciwko piratom nielegalnie rozprowadzającym oprogramowanie, filmy i muzykę doprowadziła do aresztowania około 30 osób w Polsce, Czechac, Niemczech, Austrii i Holandii. Atak koncentrował się na serwerach FTP, a których były ‘publikowane’ a więc wypuszczane na sieć nielegalne materiały. Skonfiskowano 20 maszyn, które służyły do rozprowadzania ich wewnątrz grup – następnie trafiały one do szerszego obiegu. Krok do przodu, jeżeli chodzi o zwalczanie piractwa, gdyż uderzenie w grupy ‘warezowe’ jako kanał którym wyciekają nielegalnie kopiowane rzeczy z pewnością będzie miało większy wpływ na dostęp do nich niż męczenie szarych “ściągaczy”, choć zapewne w miejsce rozbitych grup powstaną nowe.
Problem bowiem nie tkwi w tym czy i jak bardzo dostępne jest oprogramowanie czy media, lecz w mentalności użytkowników internetu. Ściąganie przez p2p jest troche jak jazda z niedozwoloną prędkością – większość kierowców robi to od czasu do czasu, w większości wypadków nie krzywdzi to nikogo, wszelkie działania rządu/policji/fundacji na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego spełzają na niczym, a ukarany delikwent zazwyczaj powraca do uprawiania piractwa (tym razem drogowego) po przyłapaniu i zapłaceniu kary. Myślę, że podobne rozwiązanie dla piratów, tych zwykłych, którzy nie uprawiają go na szeroką skalę, nie czerpią z niego zysków i generalnie mieszczą się w ramach “ściągania na własny użytek” mogłby ugłaskać właścicieli praw autorskich i zapobiec temu, by sieci p2p wyparły zupełnie legalne kanały dystrybucji.
AACS January 14, 2006
Posted by nspace in drm, dvd.1 comment so far
Jon Lech Johansen (aka DVD Jon, człowiek który napisał program umożliwiający obejście zabezpieczeń kopiowania filmów na DVD), napisał na swoim blogu, że wykupił domenę DeAACS.com. AACS – Advanced Access Content System, jest następną generacją technologii, zabezpieczających. Podobnie jak poprzednia, CSS – Content-scrambling system, używa szyfrowania do ochrony danych. Różnica polega na tym, że klucze, potrzebne do rozszyfrowania zawartości dysku wcześniej przypisywane było modelom/wersjom odtwarzaczy, to teraz taki klucz posiadać będzie każdy egzemplarz. Przez wycofanie danego modelu z listy kluczy, można było zapobiec odtwarzaniu na nim filmów. Natomiast teraz, wydawca płyty będzie miał możliwość blokowania poszczególnych użytkowników.
Poza tym, każdy producent sprzętu odtwarzającego będzie musiał starać się o klucze dla swoich produktów, co daje tworzącym technologię firmom przewagę w postaci początkowej monopolizacji rynku odtwarzaczy. Prawdopodobnie, będziemy świadkami kolejnego chybionego pomysłu, jak na przykład stosowane do dziś regiony na dyskach DVD. Bardzo możliwe, że będzie to miało związek ze śledzeniem tego co odtwarzają poszczególni użytkownicy (ostatnio zresztą zrobiło się głośno wokół nowej wersji iTunes, która przesyła takie dane na serwery Apple) co jest bardzo kontrowersyjne, gdyż stanowi naruszenie prywatności. Dodatkowo, pojawia się pytanie, czy warto rozwijać technologię, która jeszcze przed wejściem na rynek stała się celem największego specjalisty w branży łamania takich zabezpieczeń, można się więc spodziewać, że długo nie posłuży jako pewne zabezpieczenie.
Technorati Tags: drm
Anoniblog January 14, 2006
Posted by nspace in wolność słowa.1 comment so far
Spirit of America, organizacja wspierająca wolność słowa na świecie, uruchomiło projekt, który ma zwiększyć bezpieczeństwo osób blogujących w krajach w których wolność słowa nie jest przestrzegana. Blogowanie nigdy nie będzie w pełni anonimowe – przy odpowiednim nakładzie środków dana grupa zawszę bezie w stanie dotrzeć do tego kto jest autorem danej strony internetowej. Jednak tego typu projekty mają na celu utrudnienie identyfikacji autorów, tak by władze musiały się porządnie spocić żeby nakryć niepokornego blogera. Mimo takich działań, około 30 osób na przestrzeni ostatnich lat było aresztowanych, przesłuchiwanych i często też torturowanych za krytykowanie władz swoich krajów.
Strona działa na zadzie wiki – możliwość edycji otwarta jest dla wszystkich. Ma być forum tych, którzy chcą pisać anonimowo. Stanowią zbiór informacji o tym jak pisać żeby nie zostać zidentyfikowanym. I o ile nie gwarantują sukcesu, stanowią duże utrudnienie dla władz. Jak na razie istnieje pięć wersji wiki, w różnych językach. Strona znajduje się pod adresem: http://anoniblog.pbwiki.com/
Technorati Tags: blogging, wolnoscslowa
Chumbawumba przeciwko DRM January 10, 2006
Posted by nspace in drm.1 comment so far
Popularny angielski zespół Chumbawumba na swojej stronie pisze o tym czemu ich płyty nie będą zabezpieczane przed kopiowaniem. Piszą między innymi o tym, że piraci, którzy sprzedają płyty pirackie są prawdziwym problemem, nie rozpowszechnianie przez sieci p2p, bo oni i tak znajdą sposób by obejść nawet najbardziej wyszukane zabezpieczenia, a uczciwych klientów tylko wkurzy. Stwierdzają, że sieci wymiany plików przeciwnie, służą jako metoda promocji, tak jak kiedyś nagrywanie utworów z radia na kasety, które też było postrzegane jako zagrożenie dla sprzedaży muzyki. W końcu głos artysty, czyli tego, którego DRM ma rzekomo ‘chronić’, w sprawie zabezpieczeń przed kopiowaniem. Może gdyby pojawiła się większa ilość podobnych głosów, wytwórnie przestałyby traktować klientów jak przestępców…
Technorati Tags: drm